Kategorie: Wszystkie | lotnisko, radom, suski
RSS
sobota, 30 stycznia 2010
Dziękuję Ci droga Ewo!

 

Partia polityczna Platforma Obywatelska dokonała wyboru kandydata na prezydenta Radomia.  W atmosferze wewnątrzpartyjnych przepychanek został nim protegowany Ewy Kopacz, Członek Zarządu Sejmiku Mazowieckiego - Piotr Szprendałowicz.

Dlaczego piszę te słowa?

Po pierwsze dlatego, że zwoływanie konferencji prasowych jest obarczone wadą dowolności przekazu z ich przebiegu.

Po drugie dlatego, że chciałbym aby szersze kręgi obywateli poznały moja ocenę kandydata PO, a nie ocenę mojej oceny co miałoby miejsce gdybym zwołał konferencję prasową.

A teraz do rzeczy. Jaki jest Szprendałowicz? To człowiek pewny siebie o bardzo wysokim mniemaniu, nieznoszący krytyki i pamiętliwy. Z napięć jakie występują w sejmikowej koalicji PO PSL można uznać , że jest osobą nie posiadającą umiejętności współpracy z ludźmi. Przykładem może być otwarcie nowej drogi zbudowanej ze środków sejmikowych. Jednego dnia wstęgę przecinał członek zarządu Piotr Szprendałowicz a innego dnia z drugiego końca marszałek Struzik. Po tym zdarzeniu otrzymał nowy polityczny przydomek „Piotr Wstęga Szprendałowicz”

Nawet przychylna dla PO Gazeta Wyborcza oceniła, że Mazowsze jest pod względem pozyskiwania środków unijnych najgorsze w kraju. Jednak tą klęskę Piotr Szprendałowicz, pełniący funkcję członka zarządu związaną z pozyskiwaniem środków z unii przedstawia jako sukces. Ta sama gazeta rozpisywała się o nepotyzmie i kolesiostwie w obsadzaniu stanowisk przez PO w sejmiku.

Z kuluarowych przecieków dowiadujemy się, że wybór kandydata PO w nadchodzących wyborach odbył się w atmosferze politycznej przepychanki. Gdy z przedwyborczych kalkulacji wynikało, że prawybory wygra Radosław Witkowski, do akcji przystąpiła Ewa Kopacz. Pani minister rozgrzewając swój telefon do czerwoności, młotkowała członków zespołu elekcyjnego tak długo, aż ci zmiękli i poparli jej protegowanego.

Czy Radosław Witkowski podzieli losy byłych współpracowników Ewy Kopacz: Agaty Morgan, czy Jolanty Korpetty- Zych, dla których nie było miejsca w PO? A może będzie trwał w platformie zepchnięty na bocznicę jak Wojciech Gęsiak. Dotychczas było tak, że każdy kto wyrastał choć trochę ponad przeciętność i mógł zagrozić pozycji doktor Ewy musiał być przygotowany na kłopoty.

Dlaczego Ewa Kopacz tak mocno promuje Piotra Szprendałowicza? Jedynym wytłumaczeniem może być fakt, że z takimi cechami charakteru nie ma szans zagrozić swojej szefowej. Przecież  trudno podejrzewać , że posłanka, liderka i frontmenka PO może bać się konkurencji znacznie mniej znanych członków radomskiej PO. Takim działaniem skazuje na porażkę lokalną strukturę . Dając słabego i kontrowersyjnego kandydata Ewa Kopacz pomaga także politycznej konkurencji, za co jestem jej winien podziękowania. A może Ewa ma po prostu taki gust i jest przekonana, że do sprawowania władzy nie trzeba być sympatycznym i kompetentnym, a wystarczy mieć wielkie ambicje i koniecznie trzeba być uległym wobec swojej szefowej? Tylko komu tacy ludzie będą służyć bardziej:  ludziom czy swoim politycznym pryncypałom.? Ten wybór pokazuje także słabość kadr PO co jeszcze raz dowodzi, że platforma jako partia ludzi kompetentnych jest mocno przereklamowana.

Po trzecie dlatego, że chciałbym aby władze w naszym imieniu sprawowali ludzie prawi, kompetentni i uczciwi. Chciałbym aby byli ludźmi skromnymi ,żyjącymi z ludźmi i dla ludzi. Powinni być pracowici i posiadać zdolność do współpracy, kiedy wymaga tego dobro społeczeństwa nawet z polityczna opozycją. Takim człowiekiem jest obecny prezydent Radomia Andrzej Kosztowniak. I mam nadzieję , że powierzycie mu Państwo ponownie funkcję prezydenta miasta.

18:53, marekzpisu
Link Dodaj komentarz »
Propaganda Odnowy czyli super reaktywacja!

Partia Platforma jest w kłopocie . Nie udało się przekonać obywateli, że afera hazardowa to wymysł chorych z nienawiści  Pisowskich  szwadronów  antykorupcji. Codzienna propaganda spowszedniała i już nie działa. Co w takiej sytuacji można zrobić? Odpowiedź najprostsza: rządzić uczciwie dla dobra obywateli. Jeśli jednak z jakiegoś  powodu to nie jest możliwe, to co wtedy?  Trzeba wykoncypować coś nowego. Odwrócić uwagę od kłopotliwej komisji metodą „ ogień na ogień”.  A narodowi dać nowy impuls, nową nadzieję dla społeczeństwa poprzez nowe obietnice, czyli nowy początek. W czasach demokracji, czy raczej dyktatury medialnej „news na news”.

Mam wrażenie jakbym już to przeżył w czasach PRL. Kiedy PZPR, przewodnia siła narodu w tamtych czasach miała kłopoty, a po drastycznych podwyżkach ludzie przestawali wierzyć w kłamstwa komunistycznej władzy i normalna propaganda przestawała działać, to dochodziło wtedy do tzw. odnowy. Partia ogłaszała plan naprawy państwa i siebie samej. Partia oczywiście pozostawała ta sama ale nie taka sama. Leciało kilku partyjnych z „wierchuszki”, a przywódcy narodu ogłaszali plan poprawy życia obywateli. Po odnowie wszystkim miało żyć się dostatnio. A za wszelkie kłopoty i przejściowe trudności, odpowiadała pełzająca kontrrewolucja, której powrotem do władzy i niecnymi zakusami krwawego obalenia jedynie słusznej siły narodu, straszono społeczeństwo.

Dziś nowa przewodnia siła - PO stosuje stare wzorce. Ogłasza , że idzie nowe i lepsze . Zapowiada powrót do ideałów,  które wyniosły PO do władzy czyli przyśpieszenie powszechnej prywatyzacji i plan B dla szpitali. Prywatyzacja zdaniem premiera jest lekiem a nawet panaceum dla gospodarki. I po staremu w stylu PZPR-owskim  zapowiada nowoczesną odnowę moralna.  Od dziś ta sama partia PO będzie nie taka sama - będzie jeszcze lepsza i ze zwielokrotniona siłą będzie działać, żeby ludziom żyło się lepiej i to wszystkim!

Dlaczego PO ogłasza właśnie teraz ekstra plan odnowy ?

Niewątpliwie przyszła chwila,  w której normalna powszednia propaganda przestała działać. Afera hazardowa odsłoniła smutna prawdę o Platformie i jej metodach działania co zachwiało wiarę w narodzie w szczere intencje rządzących i spowodowało drastyczną utratę zaufania społecznego. A skoro normalna stosowana na co dzień propaganda przestała działać, trzeba było podjąć kroki nadzwyczajne. Trzeba było zatem dać nadzieją na nowy początek.  I to właśnie premier Tusk przedstawiający się jako mąż stanu stanął na czele ruchu odnowy. Odrzucił  własne ambicje prezydenckie dla dobra obywateli. Ogłosił , że zostaje premierem bo kraj potrzebuje męża stanu , który w tej trudnej sytuacji poprowadzi ku lepszej przyszłości. Zaproponował aby mu uwierzyć , że nowa PO odrzuca dotychczasowy marazm i przyśpieszy reformy. A dla ludzi którzy sobie nie radzą będzie darmowa opieka prawna (zresztą pomysł podkradziony PiS-owi). Jak z PRL-lowskiej ściągi było także wyraźne wskazanie sił wstecznictwa: to Prezydent , który w sposób brutalny blokuje potrzebne i oczekiwane przez społeczeństwo reformy. W koncepcji Tuska obecny prezydent ponosi pełna winę za niepowodzenia rządu. Pełnili rolę, jak w czasach PRL  przypadała odwetowcom  z zachodu. Pojawił się także Gierkowski apel do wszystkich ludzi dobrej woli aby wspierali rząd, a będzie im się to opłacało. Kiedyś Edward Gierek apelował  pomożecie i słyszał w odpowiedzi pomożemy. Za kulisami władzy nic się nie zmieniało tylko szczelność partii była bardziej kontrolowana, a Służba Bezpieczeństwa zawsze działała ze zdwojona siłą likwidując ogniska oporu. Dziś wyrzucenie Mariusza Kamińskiego to współczesne działania uszczelniające. To jednak działało do czasu i w końcu doprowadziło do stanu wojennego i wezwania wojsk sowieckich na pomoc w utrzymaniu władzy.

Do czego doprowadzi D. Tusk swoimi metodami propagandy? Czy wygra kolejne wybory dając ludziom puste obietnice w stylu świetnego inwestora na stocznie? Czy dziś po latach ludzie kupią ten stary pomysł rodem z PRL? Mam nadzieję, że nie!

Ja w każdym razie nie dałem się nabrać!

18:47, marekzpisu
Link Komentarze (2) »